Koronawirus z perspektywy Wysp Kanaryjskich

Czy wiadomo kiedy Hiszpania otworzy granice? NIE.

Czy wiadomo kiedy zakończy się stan alarmowy? NIE.

Czy wiadomo kiedy zagraniczni turyści powrócą do Hiszpanii, w tym na Wyspy Kanaryjskie? NIE.

Po zalewie fake news, plotek, niedopowiedzeń i artykułów, które pojawiły się na bazie wypowiedzi polityków i dziennikarskich domysłów, garść faktów.

 

Ale od początku…

O ile europejskie media temat epidemii zdominował już w lutym 2020 i w tamtym okresie zaczęły pojawiać się społeczne oznaki paniki przejawiające się kupowaniem zapasów żywności, o tyle na Wyspach Kanaryjskich zdawać się mogło, że życie toczy się normalnym rytmem.

W połowie marca w skutek rosnącej liczby zakażeń w kraju hiszpański premier zwiesił czasowo autonomię regionów i zaczął kierować dekrety dla wszystkich mieszkańców z perspektywy Madrytu.

Pierwszym krokiem ogłoszonym 12 marca była decyzja o zamknięciu z dnia na dzień wszystkich instytucji edukacyjnych: od żłobków po uniwersytety. Już wtedy zostały zamknięte także place zabaw. Trzy dni później ogłoszono w całej Hiszpanii stan alarmowy. Na 26 marca 2020 wyznaczono ostateczną datę zamknięcia hoteli i powrotu turystów do domów.

Zamknięty hotel SBH Costa Calma Beach Resort z wejściem zastawionym barierkami.

 

Zamknięty kompleks handlowy Sotavento w Costa Calmie.

Pierwsze sześć tygodni przyniosły bardzo duże restrykcje i zakazy, które dotyczyły przemieszczania się. Przez półtora miesiąca obowiązywał w zasadzie zakaz poruszania się po ulicach. Wyjątkiem były wyjścia lub wyjazdy do sklepu, wizyty w aptece lub banku.

W tym czasie na ulicach pojawiły się liczne patrole policji, wojska oraz guardii civil. Za złamanie kwarantanny groził mandat w wysokości 600€.

 

Poniżej zapis transmisji live nagrywanej 16.04.2020: sesja Q&A na temat sytuacji na Fuerteventurze w połowie kwietnia.

 

Hiszpański plan odmrożenia gospodarki

Po sześciu tygodniach w zamknięciu, 26 kwietnia jako pierwsze przepustkę na wolność dostały dzieci. Przyjęto, że przez godzinę dziennie, nie dalej niż na kilometr od domu i pod opieką jednego rodzica, dzieci do lat 14 mogą wyjść na ulice. Dyskusja na ten temat nie obyła się bez wielkich emocji, zwłaszcza po tym, jak w pierwszej wersji przyjęto, że najmłodsi nie mogą po prostu spacerować, a ich wyjścia z rodzicami są dozwolone jedynie do banku, sklepu, apteki. Burza, jaka przetoczyła się przez media i protesty Hiszpanów spowodowały jednak, że przyjęto wersję ze swobodnym przemieszczaniem się w strefie publicznej.

W końcówce kwietnia w czasie wystąpienia na konferencji prasowej hiszpański premier Pedro Sanchez poinformował o 4-fazowym planie odmrażania gospodarki. Zakłada on stopniowe luzowanie obostrzeń i zgodnie z planowanym harmonogramem powrót do – jak to określił – “nowej normalności” w końcówce czerwca.

Najważniejsze postanowienia tego planu to:

  • od 4 maja 2020: otwarcie małych biznesów, punktów usługowych (wizyty możliwe jedynie po wcześniejszym umówieniu), restauracji i barów (póki co jedynie z opcją odbioru złożonego wcześniej zamówienia). Dwa dni wcześniej wprowadzono możliwość uprawiania sportu i wychodzenia na spacery, przyjmując jednak przedziały czasowe zarezerwowane dla poszczególnych grup wiekowych. Wiele osób po siedmiu tygodniach kwarantanny po raz pierwszy wyszło z domów. Jako że na uprawianie sportów przeznaczono godziny 06:00-10:00 oraz 20:00-23:00, drugiego maja o świcie na Playa de Las Canteras na Gran Canarii pojawiło się w wodzie około  800 surferów.

Tego samego dnia na pozbawionej turystów i mającej niewielu mieszkańców Fuerteventurze plaża wyglądała tak:

Costa Calma, sobota 2 maja, południe.
  • od 11 maja: otwarcie barów i restauracji posiadających stoliki na zewnątrz z wykorzystaniem maksymalnie 50% dostępnych miejsc. Od tego etapu mogą otworzyć się także hotele, póki co z wyłączeniem stref wspólnych takich jak hotelowa restauracja czy basen. Trzeba jednak pamiętać, że odkąd obowiązuje stan alarmowy, nie ma możliwości przemieszczania się pomiędzy hiszpańskimi prowincjami (województwami). W praktyce z Fuerteventury można przedostać się tylko na Gran Canarię lub Lanzarote (te wyspy tworzą jedną prowincję – Las Palmas), wykorzystując do tego bardzo okrojoną siatkę połączeń lotniczych i promowych. Jedenasty maja będzie także datą przełomową w życiu rodzinnym i towarzyskim: dozwolone będą kontakty w gronie do 10 osób. Będzie można także jechać samochodem w towarzystwie osób, z którymi się mieszka (w tej chwili autami należy poruszać się pojedynczo, ewentualnie w towarzystwie osób niesamodzielnych – dzieci, osób starszych lub niesprawnych).

 

  • kolejna faza deeskalacji, która będzie wprowadzona po dwóch tygodniach, o ile raporty dotyczące zakażeń COVID-19 przyniosą zauważalny spadek liczby zachorowań, zakłada m.in otwarcie instytucji kultury: kin, muzeów, teatrów (z zachowaniem limitu dostępnych miejsc).

 

  • ostatni etap (zakłada się, że nastąpi 8.06.2020) pozwoli na otwarcie dużych powierzchni handlowych oraz plaż. Kwestia plaż dla wielu jest tematem drażliwym. Od momentu zniesienia ścisłej kwarantanny pozwala się wzdłuż wybrzeża spacerować. Nie wolno jednak opalać się, plażować. Pływanie, które zaliczone zostało jako dozwolona aktywność sportowa, można realizować jedynie w godzinach zarezerwowanych na sport, więc albo o poranku, albo wieczorem. Początek maja przyniósł Kanaryjczykom lekką kalimę z wyższymi niż zwykle temperaturami. Nastroje na Wyspach Kanaryjskich są takie, że wielu mieszkańców wprost stoi w blokach startowych, gotowi, by zacząć przerwany nagle sezon plażowy. Niestety, być może dopóki temperatury na kontynencie nie wyrównają się  z tymi, jakie mamy na Kanarach, politycy z Madrytu nie pochylą się nad tematem dostępności plażowania.

 

Co wiemy?

Ten artykuł pisany jest 4 maja 2020. W chwili obecnej stan alarmowy obowiązuje do 9 maja. O jego przedłużenie o kolejnych 15 dni będzie wnioskował premier, choć z najnowszych doniesień prasowych wynika, że ci, którzy dotychczas głosowali nad jego utrzymywaniem, tym razem nie poprą kolejnego przedłużenia.

Dziś jest dzień, gdy Hiszpania ma najmniej zakażeń odkąd pandemia przybrała szalone tempo – potwierdzono 356 nowych przypadków (w szczycie pandemii było to ponad 5000 dziennie, a statystyki na tym poziomie utrzymywały się przez wiele dni).

Dziś na Fuerteventurze mamy dwunasty dzień bez zakażenia. Aktualnie na wyspie na COVID-19 chorują 3 osoby.

 

Czego nie wiemy?

Przedstawiony przez premiera plan ma być aplikowany w kolejnych krokach, o ile statystyki epidemii będą coraz bardziej optymistyczne. W tym momencie nie wiemy, w jaką stronę rozwinie się sytuacja – dopiero od kilku dni cieszymy się większą swobodą w poruszaniu.

Nie wiemy czy stan alarmowy zostanie przedłużony. Nie wiemy także kiedy zostaną otwarte granice. Być może nastąpi to razem z zakończeniem stanu alarmowego. Być może po zakończeniu 4 planowanych faz dochodzenia do normalności. A może w zupełnie innym terminie?

Póki co wydarzenia ostatnich tygodni pokazały, że Rząd Kanaryjski miał wiele różnych pomysłów i to właśnie na ich bazie pojawiały się artykuły będące wizjami kanaryjskiej turystyki w tym roku. O ile rząd lokalny planował, proponował, sugerował – o tyle wszystkie decyzje dotyczące regionu póki co zapadały na szczeblu centralnym – w Madrycie.

I życie pokazało, że dopóki coś nie padło z ust premiera w oficjalnym przekazie, okazało się zazwyczaj jedynie spekulacją.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Rico Canarias- wycieczki fakultatywne Fuerteventura